12.05
niedziela
Głowno Gold Race
I
26.05
niedziela
Cisowianka Road Tour
II
25.08
niedziela
Wałbrzych Baranowski Tour
III
15.09
niedziela
Częstochowa Trek Race
IV
28-29.09
sob.-nie.
Skierniewice Road Race
V
Poznaj sekrety Skierniewice Road Race

Jędrzej Lenarcik, współtwórca tras Skierniewice Road Race: Wyścig Trzech Lilii, a także zapalony kolarz i zawodnik drużyny SkierVelo, zdradza tajemnice kolejnej odsłony Road Tour. Lektura obowiązkowa dla wszystkich startujących!

Na czym polegało wsparcie SkierVelo dla Cezarego Zamany przy szykowaniu Skierniewice Road Race?

Ja bym to pytanie odwrócił. To dzięki Skierniewice Road Race kilka miesięcy temu powstało SkierVelo. Impreza Cezarego Zamany sprawiła, że lokalne środowisko postanowiło się skonsolidować. Jeszcze trzy miesiące temu nie było takiej drużyny. W podziękowaniu za to, robimy co możemy, aby o Skierniewice Road Race było głośno w okolicy, pomagamy przy planach zabezpieczenia trasy. Sam projekt trasy etapu ze startu wspólnego oraz czasówki jest również naszego autorstwa.

Doskonale znasz skierniewickie ulice. Zdradź więc proszę, na co mają się szykować zawodnicy podczas czasówki i kryterium?

Czasówka nie będzie wymagająca. Droga jest w przeważającej większości równa jak stół i płaska. Jedyną trudność może sprawić wiatr na pierwszym i ostatnim kilometrze, ale on będzie wiał identycznie dla każdego. Więc na czasówce nie będzie wymówek – musi iść full gas. Kryterium to już zupełnie co innego, choć nadal będzie płasko, to dwa bardzo ostre zakręty w prawo oraz 200 metrów bruku pod Urzędem Miasta oddzielą chłopców od mężczyzn. Szczególnie bruk jest bardzo wymagający. To duża kostka granitowa, nieprzyjemna do jazdy. Przejechanie kilkunastu okrążeń na pewno odczują wszyscy.

Czego mogą spodziewać się kolarze po trasie wyścigu ze startu wspólnego?

Trasa w założeniach miała być szybka. Myślę, że peleton pokona ją z prędkością powyżej 40 kmh. Nie znaczy to jednak że nie będzie kilku interwałowych wzniesień. Sądzę, że sprinterzy na tej trasie będą czuć się jak ryba w wodzie, choć jeśli nie zawieje (co jest mało prawdopodobne) to daję też duże szanse kilkuosobowej ucieczce.

Na który fragment trasy kolarze powinni zwrócić szczególną uwagę?

Jeśli będzie mocno wiać z zachodu lub wschodu to ranty na podjeździe który nazywamy Mur De Kwas (1300m długości / 2% nachylenia) mogą wyselekcjonować grupę 20-30 zawodników, wśród których będzie zwycięzca. Szczególnie na dystansie Pro, gdzie podjazd zdobywany będzie trzykrotnie.

Trzy wyzwania w dwa dni – nie obawiasz się, że skala wyzwania może być za trudna dla kolarzy?

Ja ze swojej strony traktowałbym to jako wyzwanie – to próba wyłonienia najbardziej wszechstronnego kolarza w tej części Polski. Takie stawialiśmy sobie założenie, gdy myśleliśmy nad formatem imprezy. Osobiście pogratuluję zwycięzcom całego Skierniewice Road Race na dystansie ½ Pro i Pro, bo utrzymać wysoką dyspozycję przez wszystkie trzy etapy będzie ciężko. Z drugiej strony Cezary Zamana nie narzuca konieczności startów w każdym etapie. Wielu moich znajomych zawodników chce wystartować w konfiguracji czasówka + start wspólny lub tylko etap ze startu wspólnego.

Dlaczego według Ciebie warto wystartować w Skierniewice Road Race?

Ponieważ Skierniewice to piękne miasto i warto spędzić tu weekend. Asfalty są świetne ale to nie wszystko co mamy do zaproponowania. Tak się składa, że o 21:00 w sobotę, niespełna kilometr od miejsca gdzie usytuowana będzie pętla kryterium, swój koncert rozpocznie Brodka, więc nie tylko kolarskich doznań będzie można zaznać w trakcie Skierniewice Road Race.

Czy w Skierniewicach media interesują się przyjazdem kolarzy do miasta?

Wsparcie i zainteresowanie mediów jest ogromne. Doświadczyłem tego przy okazji organizowania miesiąc temu objazdu trasy z Cezarym Zamaną i Darkiem Baranowskim. Lokalne rozgłośnie radiowe, serwisy internetowe i gazety pisały o tym i tak samo jest teraz. Ot choćby dzisiaj wieczorem na antenie skierniewickiego Radia RSC będę udzielał kolejnego wywiadu. Czasem mam wrażenie, że ten wyścig wychodzi już mieszkańcom miasta nawet z lodówki. Dodam tylko, że jeśli nam się uda, etap ze startu wspólnego będzie komentowany na antenie radia z samochodu pilota, więc całe Skierniewice i wszystkie ościenne miasta będą miały przekaz praktycznie na żywo.

Którą z konkurencji Ty osobiście uważasz za najciekawszą: czasówkę, kryterium uliczne czy może niedzielny wyścig?

Osobiście chciałbym się sprawdzić na czasówce. To będzie dobre przepalenie nogi przed niedzielą. Jednak w amatorskim peletonie jest tak mało czasówek i kryterek, że to jest wg mnie najciekawsza propozycja dla kolarzy i unikalna wartość jaką daje Skierniewice Road Race.

Jakie cele stawiasz sobie Ty oraz całe SkierVelo przed Wyścigiem Trzech Lilii?

Kolarstwo to taki sport, że można mieć wszystkie atuty w ręku a skończyć z niczym. Sami publikowaliście na fanpage’u Road Tour na Facebooku moją wypowiedź po Nałęczowie, gdzie połamałem siodło i złapałem gumę na brukowanym finiszu. Całe szczęście że odkułem się w Janowie Lubelskim. W innym przypadku w Skierniewicach jechałbym „na musiku”. Teraz po prostu chcę się cieszyć z jazdy. Marzy mi się jakieś skromne podium w którymkolwiek z etapów i to nie ze względów ambicjonalnych, ale po prostu chciałbym na swojej ziemi wziąć syna na ręce i stanąć z nim na podium.

Myślisz, że po tym wyścigu Skierniewice zyskają popularność wśród kolarzy? Na Waszych szosach zacznie się pojawiać więcej trenujących?

Ja to już widzę! Pętla Kwasowiec, czyli główna, 20 km atrakcja startu wspólnego przeżywa w ostatnim czasie oblężenie. Jednak kulturę uprawiania kolarstwa buduje się latami. Stąd liczę, że za rok dzięki uprzejmości i zaangażowaniu Prezydenta Miasta Skierniewice Krzysztofa Jażdżyka, będziemy mogli ścigać się ponownie, aby popularyzować ten sport w regionie.

2018-05-07 POWRÓT
Partnerzy